Kurier
Kurierem dostarczającym paczki do klientów byłem aż w dwóch firmach. Oczywiście nie jednocześnie tylko osobno. Najpierw pracowałem w jednej z firm, na terenie Krotoszyna. Praca była dość przyjemna, ale narzekałem na dwie rzeczy. Przede wszystkim na brak nawigacji, dzięki czemu błądziłem po mieście szukając różnych adresów, pod które miałem dostarczyć paczki, po drugie narzekałem na system zatrudnienia. Pracowałem po prostu na czarno. Dostawałem pieniądze do ręki i nic poza tym. Nie było mowy o ubezpieczeniu czy innych przywilejach, które były normalnym dla każdego pracownika. Nie podobało mi się to bardzo, ponieważ odpowiadałem za paczki. Kradzież samochodu, pożar, cokolwiek i nie wypłaciłbym się do końca życia. Druga sprawa to terror szefa. Zmuszał do rozładunku tira, układania paczek. Szybko się z tego interesu wypisałem. Poszedłem do drugiej firmy i zobaczyłem, jakim luksusem może być praca w normalnych warunkach.

Add A Comment