Książka typu: kto jest kto.
Parę lat temu podjąłem się współpracy z wydawnictwem z Poznania. Wydawnictwo promowało książkę opisującą włodarzy miast i gmin z regionu Wielkopolski. A ja miałem się zajmować pozyskiwaniem osób zainteresowanych takimi wpisami. Tajemnica była w pieniądzach. Za taki wpis trzeba było płacić i to niemało. Ale jakoś sobie radziłem. Jeździłem po radnych, burmistrzach, prezydentach i innych osobach, które mogły być zainteresowane takimi wpisami. Pozyskałem ich trochę, ale nie na tyle, żeby powstała z tego książka. Lubiłem tą pracę, kontaktowałem się w końcu z ludźmi na poziomie. Przynajmniej większość z nich własnie taka była. Reszta już trochę mniej, ale to jest inny temat. W końcu pozyskałem tyle wpisów, że złożyli z tego książkę. Musze powiedziec, ze bardzo ciekawą, nietypową. Oczywiście dostałem jeden egzemplarz, który mam do dzisiaj.
